Niech nie zwiodą cię urocze pąsy jej szarej kity. Wypuszczona na wolność jest arsenałem środków na rodzime Baśki.
Jako zwierzę drapieżne na orzechy i żołędzie, a przy tym niezwykle sprytne i leniwe, wykrada zapasy gromadzone cierpliwie przez zapobiegliwe rudzielce.
Chociaż kuzynów, susła czy świstaka zostawi w spokoju, to niby przypadkiem uśmierci gryzonie z tej samej niszy. Zarazi nieszczęśników wirusem ospy, na którą sama zdążyła się uodpornić, a przy tym z chęcią pozajmuje ich dziuple, jak to miało miejsce w Wielkiej Brytanii i w północnych Włoszech.
W obliczu takiego łotra warto więc docenić to, co wydaje się pospolite, jeszcze zanim stanie się rzadkie.
Inspirujące felietony o zwierzętach:
Adam Wajrak "To zwierzę mnie bierze"


Wiewióry czasem łapią się na pety :) Dobra rada jak nie masz orzeszków na spacerze :)
OdpowiedzUsuń