środa, 19 października 2016

Dlaczego oglądam Poldarka?

Na pewno nie dla głównego aktora. Kto chciałby przecież oglądać bohatera, o ciepłej karnacji i przyjemnej twarzy, który ciągle ma rozwichrzone włosy nawet jeśli chowa je pod pierogiem na głowie, a kształtne ciało pod długim dopasowanym płaszczem. Nie mówiąc już o nieobyczajnej niedbale rozpiętej koszuli, porzucanej na rzecz pracy w rozgrzanej do gorąca kopalni.

Kto znowu chciałby śledzić historię szlachetnej postaci, która w imię ideałów, obrony ludu, ryzykuje co chwila konflikt z prawem i naraża się na uwięzienie, stracenie na szubienicy, oczernienie w publicznie dostępnych pamfletach.

Co jest ciekawego w tym, że po powrocie z wojny ukochaną odnajduje się w ramionach kuzyna, majątek w ruinie, a intrygantów w czasie najlepszej prosperity. Do tego nudny temat polityki zaniżania cen złóż i tworzenia kompanii miedziowych, którego nie uratuje nawet ciekawa intryga.

Kto dzisiaj ogląda baśnie, w których niepozorna chłopczyca staje się rudą pięknością i wspiera swojego ukochanego w najśmielszych nawet zamierzeniach, podczas gdy jej dawna rywalka nie traci do niego sentymentu.

Nie, wcale nie czekam na kolejny odcinek.

Brak komentarzy:

Prześlij komentarz