sobota, 22 października 2016

Aktywne słuchanie, czytanie, pisanie

Dzisiaj przybliżę trzy produkty, które pomogły mi lepiej wykorzystywać swój czas.

Na pierwszym miejscu stawiam nauszne słuchawki bezprzewodowe. Kupiłam je trzy lata temu w jednym z marketów elektronicznych. Po założeniu słuchawek, należy wybrać jeden z trzech dostępnych kanałów, czyli częstotliwość na której odtwarzany jest dźwięk. Zasięg odbioru to aż 50 m, co pozwala swobodnie przemieszczać się między pokojami. Dzisiaj popularniejsze są słuchawki bluetooth. Są mniejsze, często mają wbudowany mikrofon. Zasięg różni się pewnie w zależności od modelu.

Niezaprzeczalną zaletą słuchawek jest możliwość podpięcia ich pod dowolne urządzenie. Moje sprawdzają się zarówno w przypadku komputera, tabletu czy czytnika.

Sprytna rada
Słuchawki bezprzewodowe są doskonałym antidotum na domowe obowiązki. Włączam sobie audycję i zanim się obejrzę łazienka czy kuchnia lśni czystością.

Czytnik. Początkowo podchodziłam do tego pomysłu sceptycznie. Wydatek 700zł (w tym czytnik, etui i ładowarka) to przeliczając na książki, 17 sztuk po ok.40zł. Ostatecznie dokonując przeglądu swojej biblioteki znalazłam książki na komodzie, w pudle pod biurkiem, w gazetniku i o zgrozo, pod łóżkiem. Stwierdziłam, że zabierają stanowczo za dużo miejsca, posortowałam je, ułożyłam na regale i czym prędzej wybrałam czytnik.

Kupiłam model 6 calowy z opcją syntezatora mowy. Spodobał mi się też szmaragdowy kolor obudowy, do którego dobrałam zielone etui.

Zalety?
- oszczędność miejsca;
- możliwość odsłuchania treści, co pozwala ćwiczyć skupienie i wpływa korzystnie na obie półkule mózgu;
- koszt ebooków jest mniejszy od publikacji papierowych;
- mogę rozpocząć czytanie na ostatnio otwartej stronie;
- z łatwością odszukuję ciekawe fragmenty po wybranym słowie kluczowym.

Długopis elektroniczny. Kto z nas nie pamięta bajki o zaczarowanym ołówku? Ten magiczny gadżet pozwala mi pisać odręcznie, a następnie na komputerze tworzyć katalogi, a w razie potrzeby edytować plik na wersję cyfrową. Dzięki takiemu rozwiązaniu nie tworzę już wokół siebie chaosu porozrzucanych kartek.

Zalety?
W przeciwieństwie do modnych rysików cyfrowych nie muszę patrzeć na monitor, co ma miejsce dopiero podczas końcowej obróbki tekstu.



Brak komentarzy:

Prześlij komentarz