środa, 12 października 2016

"Nie mam czasu czytać książek"

    Kiedy ostatnio zapytałam znajomą czy poleca jakąś nową lekturę, odpowiedziała ze złością, że nie ma czasu czytać. Po tonie jej głosu można było wnioskować, że to zajęcie niepraktyczne i zupełnie oderwane od rzeczywistości. Minę miała przy tym taką, jakbym  była ciekawa kiedy ostatni raz coś wyhaftowała. Dodam, że to osoba oczytana, tylko zajęta pracą po godzinach. Zamiast lektury książek miała przerobić szkolenia.

    Mijają miesiące, a ja słyszę to zdanie w różnych okolicznościach. Mi też zdarza się przecież przez długie tygodnie czytać tylko prasę i nie widzę w tym nic złego. Jednak to smutne, że gdy jesteśmy zapracowani, to z czytania rezygnujemy na pierwszym miejscu. Takie życie - mówi młoda osoba na pierwszym etacie, świeżo upieczona mama, chłopak pracujący po godzinach. Kończymy studia i wolumeny zaczynają się kurzyć.

    Chociaż nie miałam czasu czytać książek nie dałam łatwo za wygraną. Przerzuciłam się na audiobooki. Słuchałam ich w drodze do pracy i do domu,a kiedy wciągnęłam się zupełnie, to przez mały rozdział przebrnęłam nawet idąc na zakupy. Żeby było zabawniej próbowałam skupić się na nich podczas biegania, ale w moim wypadku lepiej sprawdza się słuchanie muzyki.

    Czytanie przez lektora nie jest na pewno imponująco szybkie, ale jeśli chodzi o przyjemność z lektury, stawiam je zaraz za słuchowiskami radiowymi, wzbogaconymi o podkład dźwiękowy.

    Chociaż czytanie książek potrafi skutecznie odciąć się od rzeczywistości, pozwala jednocześnie spojrzeć na nią szerzej i z nowej perspektywy. Nawet jeśli nie mamy wiele wolnego czasu, warto poszukać sposobu, żeby go nieco uszczknąć tu i tam i przyjemne połączyć z pożytecznym. Wtedy czas chociaż na ten moment zwolni.

Brak komentarzy:

Prześlij komentarz