niedziela, 30 października 2016

Puszcza Białowieska



Aktualnie czytam zajmującą książkę Simony Kossak pt. "Saga Puszczy Białowieskiej". Ze względu na objętość tego dzieła, a liczy ono blisko 500 stron, należy poświęcić mu trochę więcej czasu.
Nie jest to w żadnym razie czas stracony!

Opowieści, które snuje Pani Simona, dodajmy z wykształcenia biolog i leśnik, przenoszą czytelnika w dzikie ostępy Puszczy Białowieskiej. Oprócz obszernych opisów zwierząt, zawierających ich wygląd, występowanie, zachowanie, możemy poznać ich losy w różnych momentach historii. Autorka przeprowadziła solidne badanie przeszłości, co pozwoliło na chronologiczne uporządkowanie opisywanych zdarzeń. Obserwujemy przeobrażenia samej puszczy, na które wpływała polityka kolejnych władców, często kierujących się własnym interesem, takim jak uzupełnienie opustoszałego skarbca pieniędzmi uzyskanymi z masowej wycinki lasów, czy spłacanie zobowiązań prezentami, całymi połaciami ziemi.

O ile liczne zniszczenia ekosystemów pojawiają się cyklicznie w czasie konfliktów zbrojnych, to przetrzebienie lokalnych gatunków zwierząt, łącznie z całkowitym ich wyginięciem, jest już konsekwencją bestialskich polowań, długiej tradycji zwyczajów łowieckich hołdowanej przez królów, a także zwykłych ludzi.

Książka napisana jest oceniającym okiem, ale czy można inaczej? Czytając lekturę zaczynamy pragnąć tego samego, co Pani Simona, otwieramy serce na żyjący las.

Książka eko. Saga Puszczy Białowieskiej


Nie mogę nie wspomnieć jeszcze o wyświetlanym właśnie w kinach filmie pt. "Królestwo" w reż. Jacques Perrin i Jacques Cluzaud

Gdy tylko usłyszałam gdzie był kręcony, postanowiłam zabrać do kina znajomych. Ponieważ zaklasyfikowano go jako kino familijne, wpuszczali tylko z wafelkami i od godziny 10:00. Jak widać filmy przyrodnicze ogląda się zazwyczaj w weekend, chyba, że ktoś pracuje na drugą zmianę w tygodniu.

Nie udało mi się nazwać wszystkich zwierząt przedstawionych na ekranie, ale na szczęście odkryłam kolejny szlak do dalszych poszukiwań.



Brak komentarzy:

Prześlij komentarz