wtorek, 8 listopada 2016

Złote kolory jesieni

Na chłodną pogodę najlepsze są pełne ciepła opowieści, z grubą jak wełniany koc warstwą emocjonalną, niedostępną na pierwszy rzut oka i tym bardziej ciekawą. Lubię filmy nieznane, zagubione, mniej popularne w naszym kręgu kulturowym. Jednym z nich jest "Jedwabna opowieść" z 2004 r w reż. Éléonore Faucher.

Film nakręcony jest w tonacji zielonej, na ekranie widzimy kolory takie jak zgniła zieleń, khaki, zieleń mchu, seledyn a nawet zimną miętę. Barwa ta kontrastuje z jasną cerą, koralowymi ustami i miedzianymi pasmami włosów głównej bohaterki. Możemy zobaczyć jak pięknie współgrają z kolorem bordowym, ciepłym szarym, ceglastym czy słomianym. Wszystko po kolei, jak w naturze.

"Brodeuses", 2004 r.

Pod zgrabną ręką zdolnej hafciarki rodzi się harmonia. Przy dźwiękach wiolonczeli cekinowe łuski obsypują pokryte sieciami plaże, pajęcze nici rozciągają połyskujące ramiona na tle ciemnej organzy, a miękkie królicze skórki otulają zimne metalowe dżety.

Jednak tak jak batystowa nić może zaciągnąć szyfon, tak życie bohaterek rozdarło na pół jedno niespodziewane szarpnięcie.

Elegancka i skromna Pani Melikan po utracie syna w wypadku motocyklowym stroni od ludzi, a pracę, którą dotąd wykonywała z pełną pasji radością określa jako zwykłą chałturę. Na najmniejszy odgłos z ulicy zrywa się, żeby zamknąć okna. W ciszy pracowni wpatruje się w drzwi pustego pokoju syna.

Kiedy do jej warsztatu trafia Claire, zamknięta w sobie młoda adeptka haftu, kobieta zdaje się wcale jej nie zauważać. Pracują w milczeniu, w tle miarowego stukotu zegara i maszyn. Gdy Pani Melikan podczas zakupów dowiaduje się, że dziewczyna jest chora, przy następnej okazji nieśmiało nawiązuje kontakt.

Współczucie, które otwiera Panią Melikan na Claire, staje się drogą do głębszej relacji pomiędzy dwiema postaciami. Dojrzała kobieta odnajduje się w roli troskliwej opiekunki, a Claire zwierza się jej, podziwia ją i powoli akceptuje swoją sytuację.

Stopniowa zażyłość zmienia na lepsze obie kobiety. Claire dorasta, a Pani Melikan uczy się od nowa uśmiechać.


Źródło zdjęcia: www.filmweb.pl


Brak komentarzy:

Prześlij komentarz